sobota, 5 kwietnia 2014

Starożytne wraki u wybrzeży Krety

 

Marta Kwasnicka 26.02.2012
Starożytne wraki u wybrzeży Krety
foto: fot. sxc.hu

Cztery wraki statków z okresu rzymskiego i bizantyjskiego odkryto na dnie morza u wybrzeży Krety – poinformował serwis internetowy Athens News.

Odkrycia dokonano podczas badań dna morskiego u wybrzeży niewielkiej wyspy Dia, położonej 7 mil morskich na północ od miasta Heraklion na północnym wybrzeżu Krety.
Greccy naukowcy specjalizujący się w archeologii podwodnej odkryli na dnie morza pozostałości czterech starożytnych statków: dwóch z okresu rzymskiego oraz dwóch z okresu bizantyjskiego.
Jeden ze statków przewoził kreteńskie amfory z I/II wieku n.e., drugi był wypełniony późnorzymskimi dzbanami z V/VII wieku n.e., a pozostałe dwa przewoziły bizantyjskie amfory z okresu VIII/IX wiek i młodsze.
Archeolodzy sporządzili dokumentację znalezisk i wydobyli część artefaktów na powierzchnię do przeprowadzenia dalszych badań.

Podczas badań zlokalizowano cztery kolejne obszary dna morskiego, zawierające materiały do badań archeologicznych, które będą poddane szczegółowym oględzinom jeszcze w tym roku.
(ew/pap)

Pałac w Knossos – na jego odkrycie świat czekał setki lat

 

Polskie Radio
Bożena Sarnowska 16.03.2014
Pałac w Knossos – na jego odkrycie świat czekał setki lat
Ruiny pałacu Knossos. Wikimedia Commons, foto: Lapplaender

Kiedy stoimy na ruinach pałacu w Knossos, wracamy myślą do czasów legendarnego króla Minosa i do znanych z mitów greckich postaci: Minotaura, Dedala i Ariadny, której nić uratowała życie Tezeuszowi.

16 marca 1900 Anglik, sir Arthur John Evans zakupił kawałek ziemi na Krecie, licząc że odkryje ślady starożytnych mieszkańców największej greckiej wyspy. I się nie pomylił. To, co znalazł okazało się jednym z największych odkryć w historii światowej archeologii.
A wydarzenia mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Jak? Mówiła o tym Elżbieta Kollat, autorka audycji "Sztuka bez ram – pałac w Knossos", nadanej 8 grudnia 1986. Gościem programu był historyk starożytności, prof. Włodzimierz Lengauer.
Schliemann kontra Evans
W 1886 r. Heinrich Schliemann, opromieniony sławą odkrycia Troi udał się na Kretę, aby kupić wzgórze, na którym zgodnie z tradycją miało się znajdować Knossos, ale transakcja nie doszła do skutku, ponieważ chytry właściciel próbował oszukać archeologa-amatora. Kilkanaście lat później na wyspę przybył Artur Evans. To on kupił wzgórze i zabrał się do systematycznej pracy wykopaliskowej. Wkrótce doszło do wielkiej sensacji. Anglika uznano za najszczęśliwszego odkrywcę świata. W roku 1900 sir Artur Evans rozpoczął wielkie prace przy rekonstrukcji zabytku. Poświęcił na to 30 lat swego życia i ogromny majątek.
Skarby odkryte w Knossos
W podziemiach znalazł wielkie magazyny z amforami, w których gromadzono żywność, w jednej z sal zachował się tron królewski. Na terenie wykopalisk udało się odkopać również setki tabliczek pokrytych pismem linearnym. Ale najwięcej o życiu starożytnych mieszkańców Krety mówiły zachowane freski. Przedstawiają przesuwających się w łanach lilii młodych chłopców i dziewczęta, kuropatwy siedzące w sitowiu, dziki goniące za zającami i delfiny pływające w morzu.
- Dzisiejszy turysta ogląda rekonstrukcję budowli z czasów jej największej świetności - słyszymy w audycji. - W tym 5-cio piętrowym budynku na terenie 3 ha znajdowało się ok. 1300 pomieszczeń. Podstawą całego układu były dziedzińce, wokół nich planowano zabudowę. Pomieszczenia były ogrzewane, a woda do łazienek sprowadzana była rurami, wykonanymi z ceramiki.
Troja, Mykeny, Knossos
O Mykenach i Troi wiemy dużo. Zawdzięczamy to opisom pozostawionym przez Homera. Dlaczego nikt nie opisał pałacu króla Minosa? Wyjaśniał to w audycji prof. Włodzimierz Lengauer. Przypominał historyczne uwarunkowania i skomplikowane relacje między starożytnymi Grekami a Kreteńczykami. – Mieszkańcy Krety to był zupełnie inny lud - mówił - zarówno pod względem etnicznym, jak i kulturalnym. Nawet po podboju greckim Kreta zachowała swoją odrębność. Kultura egejska na Krecie wyprzedziła kulturę helleńską.
Mit o Dedalu, Minosie i labiryncie
Istnieje bardzo wiele mitów związanych z historią Krety. Jeden z nich dotyczy porwania przez Zeusa pięknej córki władcy Kannan – Europy. To ona zrodziła potem dwóch synów., w tym Minosa, legendarnego władcę wyspy i twórcę jej potęgi.
To Minos kazał zbudować słynny labirynt dla groźnego i złowieszczego Minotaura. Według mitologii miał się on znajdować pod pałacem w Knossos.
- W Atenach panowała powszechna żałoba – słyszymy w audycji. - Oto przyjechali z Krety, od króla Minosa posłowie z żądaniem dorocznego haraczu. Straszny to był haracz: 7 dziewcząt i 7 chłopców wybierano losem z rodzin obywatelskich, aby ich zawieźć na żer dla kreteńskiego potwora o byczej głowie – Minotaura. Tezeusz oświadczył, że pojedzie zabić owo chciwe krwi monstrum. Kiedy Tezeusz pojawił się na dworze Minosa, wszystkie oczy patrzyły nań złowrogo i podejrzliwie. Tylko córka królewska, Ariadna patrzyła nań inaczej. Miłość królewny ocaliła Tezeusza.
Jak to zrobiła? Posłuchaj opowieści o Krecie, mitach i faktach związanych z historia największej z greckich wysp.

Skarb w Centrum Szkolenia Policji

 


koz 04-04-2014, ostatnia aktualizacja 05-04-2014 18:54

Na poligonie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie archeolodzy znaleźli przedmioty pochodzące z czasów rzymskich.

Wykopaliska w Legionowie
źródło: MWKZ
Wykopaliska w Legionowie

Stanowisko archeologiczne zostało odkryte w Legionowie przypadkowo. Stało się to w czasie ćwiczeń z użyciem materiałów wybuchowych w 2008 roku. Mundurowi poprosili o zbadanie tego miejsca przez archeologów. I tak na przełomie lipca i sierpnia 2008 roku Wawrzyniec Orliński z Muzeum Historycznego w Legionowie odkrył tam ślady cmentarzyska ciałopalnego łączonego z kulturą przeworską.

Na miejscu zostały przeprowadzone badania sondażowe. Zadania podjęła się Pracownia Archeologii Ratowniczej Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków. Kierownikiem prac była Agnieszka Oniszczuk-Rakowska. Badania te odbyły się na wniosek Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i były przez niego częściowo finansowane.

Jak informuje archeolog Aleksandra Orłowska na stronie internetowej Wojewódzkiego Mazowieckiego Konserwatora Zabytków, badaniami objęto teren współczesnego poligonu. Prace terenowe prowadzono dwutorowo. W miejscu, gdzie archeolodzy zaobserwowali na powierzchni ziemi obecność dwóch zniszczonych obiektów założono wykop sondażowy. Pozwoliło to na odkrycie pozostałości 4 jam grobowych. Równocześnie prowadzono „prospekcję powierzchniową" przy użyciu wykrywaczy metalu. Archeolodzy zidentyfikowali wtedy 18 obiektów.

Aleksandra Orłowska dodaje, że podczas badań sondażowych odkryto 9 grobów ciałopalnych, z których większość była zniszczona przez wkopy rabunkowe lub współczesne użytkowanie tego terenu. Jak twierdzą archeolodzy materiał zabytkowy pochodzący z badań jest charakterystyczny dla kultury przeworskiej i pozwala na datowanie stanowiska na młodszy okres przedrzymski oraz wczesny okres wpływów rzymskich. Wśród znalezisk znalazły się kości, ceramika, jeden przęślik, dwa krzemienie oraz liczne fragmenty przedmiotów metalowych, w tym pogięty rytualnie miecz, siedem fibul i okucie rogu do picia. Zabytki zostały przekazane do Muzeum Historycznego w Legionowie.

Badania archeologiczne na tym stanowisku kontynuowano w latach 2009-2013. W sezonie 2010 otwarto 6 wykopów zlokalizowanych w północno-zachodniej i południowej części cmentarzyska. Archeolodzy odkryli wówczas 21 obiektów łączonych z kulturą przeworską, 2 groby przypisywane kulturze wielbarskiej oraz jamę późnośredniowieczną. Natrafili także na kilka neolitycznych wyrobów krzemiennych. Materiał zabytkowy pozyskany w trakcie tych badań składał się w przeważającej mierze z ceramiki naczyniowej oraz przedmiotów stanowiących wyposażenie grobowe kultury przeworskiej. Doskonały przykładem jest wyposażenie grobu nr 112, w którym znalazły się żelazne okucia pochwy, dwa groty włóczni (w tym jeden z zadziorami), umbo tarczy, żelazny miecz jednosieczny z zachowaną dekoracją rękojeści, nóż, żelazne guzowate okucie rogu do picia, rynienkowate okucia pochwy miecza z ryfkami i dwa brązowe okucia pasa.

Prace wykopaliskowe przeprowadzone pod kierunkiem mgr Wawrzyńca Orlińskiego w zeszłym roku pozwoliły odkryć 13 kolejnych obiektów, z czego 9 należało do kultury przeworskiej, 3 datuje się na średniowiecze, w przypadku jednego zaś nie ustalono chronologii. Badania pozwoliły na odkrycie licznych zabytków m.in. przepalonych kości, fragmentów ceramiki, czy wyrobów metalowych takich jak żelazny nożyk, żelazne groty, brązowa zapinka i umbo. Ciekawym znaleziskiem była popielnica, której towarzyszyły dwa niewielkie naczynka gliniane, grot i nóż wykonany z żelaza oraz wspomniane wyżej umbo. We wschodniej części tego obiektu natrafiono też na brązową zapinkę i fragment żelaznego nitu.

zyciewarszawy.pl

Skarby ze świętego jeziora Galindów

 

Jedynka
Marta Kwasnicka 01.04.2014
Skarby ze świętego jeziora Galindów
foto: źr.www.new7wonders.com

Broń, biżuterię i ozdoby - to wydobyli badacze z jednego z mazurskich jezior. Kiedyś mieszkał tam lud Galindów i to oni zatopili te skarby. Kim byli?

Galindowie to plemię bałtyckie, zamieszkujące tereny obecnych Mazur, pomiędzy dzisiejszym Olsztynem i Szczytnem a południowo-zachodnimi krańcami Litwy. Okres bytowania Galindów na tych terenach datuje się na około V w. p.n.e. do XIII w. n.e., kiedy zniknęli pod naporem Krzyżaków.
Odkryć dokonano w powiecie Mrągowo. Tak obfity skarb nie został jeszcze na Mazurach znaleziony. - Mazury to fascynujący region, nieco zapomniany i kojarzony głównie z wakacjami i turystyką. Z punktu widzenia archeologii jest to jednak to obszar mający niewiele do siebie podobnych - mówi dr Tomasz Nowakiewicz z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. To on i jego żona są odkrywcami.
- Mazury były od zawsze zamieszkane przez Bałtów, których prehistoria jest fascynująca. Niewiele wiemy o plemionach, które żyły w tym rejonie. Mamy trochę danych archeologicznych, znamy historię świętego Wojciecha, który zmarł tutaj męczeńska śmiercią. Historia patrona Polski to jednak epilog bardzo długiej bałtyjskiej obecności w tym rejonie. - Były to plemiona rządzone przez królików, ludzi ambitnych i mocno osadzonych we własnej tradycji. Właśnie dlatego plemiona ruskie, jaćwieskie i litewskie tak długo opierały się najeźdźcom, Krzyżakom i Piastowiczom - mówi dr Nowakiewicz.
Na trop skarbu naukowcy trafili dzięki lokalnym relacjom. - Usłyszeliśmy legendy, takie jak zwykle się słyszy lokalnie. Doszła do nas informacja o znalazcach, którzy na okolicznych polach znaleźli fortunę lub o rdzy, która się pojawiała na polach - mówi Gość Jedynki.
Prace prowadzone były w bardzo trudnych warunkach: w osuszonym na potrzeby prac korycie rzeki. - Nas nie wysusza wiatr pustynny, ale zalewają wody. Badania prowadzimy w błocie i bagnie - mówi dr Nowakiewicz. - Mamy do czynienia z wodą. Archeologia jest nauką zespołową i frontową. Spotykamy się z wyzwaniami, które trudno było przewidzieć. Wśród naszych współpracowników są, oczywiście, osoby, które specjalizują się w technicznym zabezpieczeniu badań - dodaje.
Trud jednak jest opłacalny. - Wyniki są absolutnie zaskakujące. Wśród kilkuset zabytków znaleźliśmy rzeczy, jakich w Europie jeszcze nie znaleziono - mówi dr Aleksandra Rzeszotarska-Nowakiewicz z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, współautorka badań. - Mamy bardzo liczne fragmenty uzbrojenia wojowników, mieczy, grotów, uprzęży, strojów itp. W takim nagromadzeniu nigdy wcześniej na Mazurach nie zostały odkryte. Wśród skorodowanych żelaznych przedmiotów znaleźliśmy też elementy paradnej uprzęży konnej czy srebrną, złoconą figurkę drapieżnego ptaka. Kiedyś była osadzona na tulei, więc pewnie była prestiżowym znakiem rodowym lub sakralnym. To znalezisko nie ma sobie równych na terenie Europy - mówi archeolog.
Stylistyka zabytków jest zaskakująca. - Warsztat i precyzja wykonania są niezwykłe. Wszystko wskazuje na to, że zostały wykonane na terenie późnego cesarstwa rzymskiego, być może wczesnego Bizancjum - mówi dr Rzeszotarska-Nowakiewicz.
Skąd wzięły się na Mazurach? Naukowcy wyjaśniają w audycji, którą przygotował i prowadził Krzysztof Michalski.
(ew/ag

POKOJE POD KLONAMI na Wyspie Sobieszewskiej

 

Hostele Gdańsk

http://pl.hostelbookers.com/hostele/polska/gdansk/72647/

Gdańsk

35 Hosteli

DLACZEGO WARTO REZERWOWAĆ Z HOSTELBOOKERS?

  • ŻADNYCH OPŁAT ZA REZERWACJĘ
  • HOSTELE OCENIANE I RECENZOWANE PRZEZ PODRÓŻNYCH
  • PONAD 3500 MIEJSC NA CAŁYM ŚWIECIE
  • SZUKAJ HOTELU W OPARCIU O CENĘ LUB OCENĘ
  • NIE MUSISZ SIĘ REJESTROWAĆ - PO PROSTU SZUKAJ I REZERWUJ!
Aby znaleźć najlepsze oferty hosteli w Gdańsk użyj pola wyszukiwania po lewej lub wybierz hostel z poniższej listy. Aby zobaczyć lokalizację hosteli w Gdańsk użyj zakładki mapa. Alternatywnie wejdź na stronę hotele w Gdańsk aby znaleźć okazyjne zakwaterowanie w Gdańsk.

Projekt „eSzkoła – Moja Wielkopolska”

644124
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Średnia ocena: 3.842Liczba głosów: 234
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Średnia ocena: 3.842Liczba głosów: 234
Wycieczka do Muzeum Piekarstwa w Pleszewie.
8 czerwca wybraliśmy się na wycieczkę do Pleszewa do Muzeum Piekarstwa, którego założyłycielem jest Tomasz Vogt. Oprócz zwiedzania muzeum uczestniczyliśmy tam w warsztatach, podczas których każdy z nas z otrzymanej porcji ciasta, samodzielnie upiekł wspaniałą, "zaprojetowaną" przez siebie słodką bułkę.

muzeum piekarstwa w Pleszewie muzeum piekarstwa w Pleszewie muzeum piekarstwa w Pleszewie muzeum piekarstwa w Pleszewie muzeum piekarstwa w Pleszewie muzeum piekarstwa w Pleszewie
Drukuj artykuł
Katarzyna Laksander, Aktualizacja: 07-07-2012 14:03:59
Nowy moduł

Wizyta w piekarni MAR-PIEK w Gołuchowie.

Właściciel piekarni, pan Mariusz Hulak wraz ze swoimi pracownikami przedstawił nam cały proces wypieku chleba. Poznaliśmy nowoczesne technologie oraz sprzęty wykorzystywane w piekarni. Ponadto omówiliśmy właściwości produktów, z ktorych robi się chleb. Delektowaliśmy się przepysznymi gorącymi bułkami. Na koniec naszej wycieczki spotkała nas jeszcze jedna miła niespodzianka - a mianowicie wspaniałe, lukrowane pączki.
piekarnia w Gołuchowie piekarnia w Gołuchowie piekarnia w Gołuchowie piekarnia w Gołuchowie
Nowy moduł
Zwiedzanie Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian w Kościelnej Wsi.
W naszej miejscowości znajduje się stacja, w której dokonuje się badań nad odmianami roślin uprawnych. Celem działalności stacji jest wskazanie odmian przynoszących najlepsze plony.
Stacja Doświadczalna Oceny Odmian Kościelna Wieś Stacja Doświadczalna Oceny Odmian Kościelna Wieś Stacja Doświadczalna Oceny Odmian Kościelna Wieś Stacja Doświadczalna Oceny Odmian Kościelna Wieś Stacja Doświadczalna Oceny Odmian Kościelna Wieś Stacja Doświadczalna Oceny Odmian Kościelna Wieś Stacja Doświadczalna Oceny Odmian Kościelna Wieś
Nowy moduł
Nasze doświadczenia, jakie wykonaliśmy z produktami potrzebnymi do wypieku chleba.
DROŻDŻE
Chcesz mieć swoją szaloną pianę?
Nie ma problemu. Wystarczy do tego kilka ogólnodostępnych, a do tego niedrogich domowych substancji.
- szklankę nadtlenku wodoru 6% (inaczej woda utleniona 6%)
- płyn do mycia naczyń
- 1 łyżka suszonych drożdży (dokładnie takich jak używa się do pieczenia)
- 3 łyżki ciepłej wody
- barwnik spożywczy w wybranym kolorze
- plastikowy kubeczek
- lejek
- plastikowa butelka


Dodanie drożdży powoduje podobny efekt jak dodanie jodku potasu. Drożdże również będą działały jak katalizator przyspieszając uwalnianie tlenu w reakcji rozkładu H2O2.
Warto mieć pod ręką okulary ochronne i rękawiczki. Nadtlenek wodoru działa drażniąco na skórę i oczy, może również odbarwić ubranie, więc obchodź się z nim ostrożnie.
Jak to zrobić?
1.Wlej ok. 1 łyżkę płynu do mycia naczyń i delikatnie.

2.Wlej wodę utlenioną do butelki i "pobujaj” butelką aby całość się wymieszała.
3. Dodaj kilka kropel (max 10) barwnika spożywczego.
4. W kubeczku wymieszaj 3 łyżki ciepłej wody z 1 łyżką drożdży, mieszaj ok. 30s.
5. Teraz najważniejsze, używając lejka SZYBKO wlej drożdże do butelki, odsuń się i podziwiaj swoją własną fontannę szalonej piany.


Nowy moduł
Prowadzimy obserwacje przyrody w naszej gminie.
Szukamy śladów historii - miejsc związanych z wypiekiem chleba w naszej miejscowości.
Kościelna Wieś - stawy Kościelna Wieś - stawy wycieczka po okolicyw celu obserwacji zmian zachodzących w przyrodzie wycieczka po okolicyw celu obserwacji zmian zachodzących w przyrodzie Kościelna Wieś - stawy Kościelna Wieś - stawy Kościelna Wieś - stawy Kościelna Wieś - stawy wycieczka po okolicyw celu obserwacji zmian zachodzących w przyrodzie Kościelna Wieś - stawy obserwacja pól uprawnych obserwacja pól uprawnych

Nowy moduł
Noc w szkole.
W celu dokładnego zbadania naszego tematu postanowiliśmy nocować w naszej szkole. Oprócz tego, że świetnie się bawiliśmy, wykonaliśmy wiele prac i doświadczeń związanych z podjętym przez nas tematem. Piekliśmy między innymi chleb, gotowaliśmy żurek.
pieczemy chleb gotujemy żurek i pieczemy chleb pieczemy chleb gotujemy żurek gotujemy żurek To będzie chleb!
Zmęczeni piekarze delektujemy się żurkiem i chlebem własnego wypieku praca z Kameleonem Jeden z naszych wypieków ;)
Nowy moduł
Rozpoznajemy gatunki zbóż.
Postanowiliśmy dowiedzieć się więcej na temat podstawowego produktu potrzebnego do wypieku chleba, czyli mąki która powstaje z różnych gatunków zbóż. Dokonaliśmy obserwacji, a zgromadzone przez nas materiały na temat hodowli i rodzaju zbóż przekazaliśmy uczniom
klas I-III szkoły podstawowej jako pomoce naukowe.
Projekt „eSzkoła – Moja Wielkopolska” współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
projekt www Gammanet | cms WebKameleon